piątek, 13 listopada 2015

Jesten Siwa


Cześć.


Nazywam się Siwulka. Kiedyś mówili na mnie Psotka, ale moja nowa Pani powiedziała że to imię do mnie nie pasuje więc zaczęła na mnie wołać inaczej. Mój kolega to Czaruś i chyba żeby do niego pasować zostałam nazwana właśnie imieniem Siwulka.

Może jednak zacznę pisać od początku

Czaruś pokazał mi jak tu wejść i zasugerował żebym i ja się przedstawiła skoro blog ma być prowadzony o nas.

Jestem szynszylą małą tak samo jak Czarek. Różnica między nami jest taka że ja mam barwę standard, czyli szary. Jeśli zdążę przed powrotem naszej Pani spróbujemy razem z Czarusiem wstawić nasze zdjęcia.

Do tego domu przyjechałam z Krakowa. Wcześniej mieszkałam w trzech innych domach z różnymi właścicielami. Wszystkie przeprowadzki odbyły się w ciągu dwóch lat życia. W obecnym domu jest mi dobrze i mam nadzieję że już nie będę musiała się więcej przeprowadzać.

Niewiele pamiętam z poprzednich domów, mieszkałam kiedyś z panek który trzymał mnie i moja siostrę w klatce postawionej na werandzie i nie miałyśmy kontaktu z jego rodziną. Zabrała nas stamtąd młoda pani. Nie wiem dlaczego ale po jakimś czasie mieszkania u niej moja siostrę została zabrana a zamiast niej do klatki wprowadził się kolega. Trochę pomieszkaliśmy razem i ja się wyprowadziłam. Zostałam oddana mojej obecnej Pani. Droga do nowego domu była bardzo długa i większość przespałam. Miałam bardzo dużo miejsca i mięciutkie posłanie. W nowym domu czekała na mnie już cała nowa rodzina i Czaruś. Na początku nie dogadywaliśmy się z Czarkiem dlatego ja mieszkałam w transporterze w którym spędziłam podróż. Był on dużo ale wchodziłam tam tylko na noc. Po tygodniu zaczęłam zwiedzać klatkę Czarka i jak się dogadaliśmy to już zamieszkaliśmy razem. Jest nam teraz dobrze i cieplutko jak się przytulimy w naszym ulubionym chamaczku. Czasem tylko musze poczekać na jedzenie bo Czaruś nie zawsze chce mnie dopuścić do naszej miseczki. Ale wybaczam mu to i czekam cierpliwie ponieważ biedaczek nie może jeść wszystkiego.
Na tym na razie musze skończyć bo Czaruś mówi że nasza Pani wraca do domu. Może uda mi się jeszcze coś napisać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz